Opowiadania i sceny bez ładu i składu #27 - dalsza część sceny po "Władcy Pierścieni"
Pierwsza część: LINK źródło Silver wstała i, nie zważając na ogólne szczęście, zabrała z powrotem swój wisiorek. Ocierając się o ściany dotarła do komnaty. Chyba nikt nie zauważył, że zniknęła. Teraz liczył się tylko bobas. Pchnęła drzwi i wywróciła się na zimną podłogę. Czerwone plamy przed oczami nie oznaczały nic dobrego. Po kilku minutach zbierania sił, wstała. Doszła do komody, by przygotować się do opuszczenia zamku. Chciała stąd uciec. Nie wiedziała czemu. Wtedy usłyszała kroki. Znała je bardzo dobrze. - Bardzo ci dziękuję – powiedział, stojący w drzwiach Aragorn. Dopiero po chwili dotarło do niego, co widzi. – Co ty robisz? Gdzie się wybierasz? - Zrobiłam, co miałam zrobić. Muszę jeszcze dostarczyć listy do kilku miejsc. Jeśli masz jakieś, to mogę je wziąć – odpowiedziała, nie przerywając pakowania się. - Silver, przecież wyglądasz jak duch siebie, nie możesz wyjeżdżać w takim stanie! – Zauważył krew na rękach czarodziejki. – Znów ci się rozwarła ta rana. – Ni to...