Posty

Wyświetlam posty z etykietą Challenge

Challenge #9 - 16 XI 2015 - 'Róże'

Obraz
"RÓŻE" Stoi na oknie. Tyle przypomina, tyle znaczy. Druga taka sama, a inna. Zupełnie inna. link Pierwsza się źle kojarzy, już dawno uschła, opadły z niej płatki. Dostałam ją w ramach przeprosin. Byłam wtedy taka głupia. Tyle cierpień za chabazia, który i tak zwiędnął po kilku dniach. Taki grudniowy dowód na to, że miłość to coś pięknego do czasu. Druga też czerwona, nawet z taką samą wstążką. Jednak ta jest miła, choć też smutna. Była prezentem dla „tej jedynej” na dzień kobiet. Szkoda, że potrzebny tu ten cudzysłów. Już kilka tygodni później inna dostała to miano. Mimo wszystko ta schła powoli, aż do kwietnia. Trzyma się w całości, jakby zasnęła, a nie była martwa. Szkoda, że obie są tylko wspomnieniami. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone]

Challenge #8 - 15 XI 2015 - 'Impreza'

Obraz
Penelopie...   "IMPREZA" Zaprosiła mnie na urodziny. Będzie fajnie. Kupiłam już prezent. link Nikt nigdy mnie nie zaprasza na imprezy. A jak już zaprosi – i tak nie idę. Jednak tym razem Robert, mój chłopak, prosił mnie tak nachalnie, że się zgodziłam. Nie wiem czemu mu tak zależało. To dziwne. Pukam do drzwi na Kwiatowej. Słyszę głośną muzykę, a za oknem miga stroboskop. Oj, będzie do kitu. Kilka głębokich wdechów i używam dzwonka. Dopiero teraz otwiera mi Milena. Jak zawsze wygląda fenomenalnie. Różowa obcisła sukienka idealnie pasuje  do jej blond włosów. Istna Barbie, ale tylko z wyglądu. Wszyscy faceci na nią lecą, a ona ich zmienia co tydzień. Składam życzenia i idę do salonu. Pełno ludzi. Nie podoba mi się to. Siadam w kącie na kanapie. Resztę wieczora spędzam tu. Dopiero kiedy zachciewa mi się pić, idę do kuchni. Wyciągam z lodówki puszkę oranżady. Podnoszę się i widzę Milenę w objęciach Roberta. Całują się. Mój świat właśnie wywraca się do góry nogam...

Challenge #7 - 14 XI 2015 - 'Przechodzień'

Obraz
link ''PRZECHODZIEŃ'' Patrzysz na mnie ledwie kilka sekund. Co widzisz? Dziewczynę w glanach? Niską, chudą marchewę? Człowieka? Przedstawiciela homo sapiens z przeciwstawnymi kciukami? Nawet nie wiesz, że to nie mój naturalny kolor włosów; że mam imię i nazwisko, wiek, adres czy ulubioną piosenkę; że te glany to podróby, a skórzana kurtka na mnie jest z ekologicznej skóry; że mam na sobie kilo tapety. Nie wiesz czy mam znajomych, rodzinę, przyjaciół czy chłopaka, jakiej jestem orientacji albo narodowości, w co wierzę. Jest dla Ciebie tylko kolejnym mijanym przechodniem. Nie zapamiętasz mnie nawet na godzinę. Mijasz takich jak ja codziennie. Są dla Ciebie niczym. Ty jesteś dla mnie tym samym. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone]

Challenge #6 - 13 XI 2015 - 'Pesel'

"PESEL" Odkąd pamiętam, chciałam być kimś wielkim, zrobić coś ciekawego, coś, dzięki czemu zostanę zapamiętana. Próbowałam wielu rzeczy. W młodości pisałam wiersze, które po latach traciły sens. Potem zajęłam się malarstwem. Nie miałam za grosz talentu i cierpliwości. Zaczęłam grać na instrumentach, ale czułam, że to nie to. Także starałam się śpiewać, choć wychodziło mi to fatalnie. Po studiach zaczęłam nawet szukać skarbów. Nigdy nic nie znalazłam, prócz miłości. Wzięłam ślub i poczęłam komponować, co było jednym wielkim nieporozumieniem. Potem próbowałam swych sił jeszcze w aktorstwie i chemii. To też mi nie szło. Chwytałam się każdej możliwej pracy, by zobaczyć, czy to jest właśnie moja droga. Za każdym razem kończyłam bez pracy. Nigdzie nie zostawałam na długo. Mój mąż uważał mnie za wariatkę i się ze mną rozwiódł. Podróżowałam. Byłam w naprawdę wielu miejscach. Potem byłam tak zdesperowana, że szukałam swego miejsca w polityce. Chyba nie muszę mówić jak to się sk...

Challenge #5 - 12 XI 2015 - 'Niedoszła rocznica'

Obraz
Dziś troszkę naciągniemy zasady. Opowiadanie, które za chwilę przeczytasz powstało dwa tygodnie temu.  "NIEDOSZŁA ROCZNICA" link Dziś byłby ten dzień, pierwszy z wielu i któryś z kolei, wyjątkowy, szczęśliwy. Potem powtarzałby się  co rok. Byłby inny niż wszystkie. Bylibyśmy z siebie dumni, dawalibyśmy innym przykład. Może każde z nas dostałoby prezent, życzenia. Zabrałbyś mnie w jakieś wspaniałe miejsce. Byłoby cudownie. Gdyby nie ja… Zaczęłam to i zakończyłam. Może to był zły wybór, błąd. Czy dobrze zrobiłam? Nie wiem. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone]

Challenge #4 - 11 XI 2015 - 11 Listopada

Obraz
Stojąc na ulicy, widzę pełno biało-czerwonych flag, powiewających na wietrze. Gdzie się nie obejrzę, ludzie mówią, obraz - link piszą, czytają o tym święcie. Mamy wolne. W szkole była akademia. Na rynku zbierze się dziś kilka sztandarów. Dziś wkleję w okno kartkę ze zwykłym słowem: dziękuję. Tylko tyle mogę zrobić. Nie wiem, jak to było, gdy Polski nikt nie mógł znaleźć na mapie. Nie chcę wiedzieć. Czasem niewiedza jest lepsza. Ty też wklej dziś w okno magiczne słowo na narodowym tle. By nie musieć się nigdy dowiedzieć, a jedynie upamiętnić. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone]

Challenge #3 - 10 XI 2015 - Cisza pełna dźwięków

Obraz
link Wchodząc do mojego pokoju słyszysz ciszę. Nie ma muzyki, głosów czy dźwięków wydawanych przez urządzenia elektroniczne lub media społecznościowe. W najlepszym wypadku do Twoich uszu dotrze tykanie zegara czy stukanie w klawiaturę. Jednak ja nie słyszę ciszy. Potrafię wyobrazić sobie dźwięki, które chcę. Ja słyszę hałas. Nawet, gdy nie mam słuchawek na uszach (co rzadko się zdarza) mogę słyszeć las, rzekę czy muzykę. Dla Ciebie jest cisza. Dla mnie milion dźwięków. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone]

Challenge #2 - 9 XI 2015 - Miłość mieszka w głowie

Obraz
Uśmiecham się do Ciebie, a Ty do mnie. To bardzo miłe uczucie, gdy patrzę na Twoje białe ząbki. Budzę się koło Ciebie co rano, kiedy masz jeszcze nieświeży oddech i twarz bez makijażu. Jesteś wtedy leniwa i nie chcesz wstawać, ale wystarczy Cię połaskotać, a wstajesz i idziesz do łazienki. Czasem jednak nie masz ochoty się nigdzie ruszać. Wtedy przynoszę Ci śniadanie do łóżka i razem je jemy. Lubisz oglądać ze mną mecze, a ja czasem przemęczę dla Ciebie romansidło. Jednak zawsze jest fajnie. Minęło już tyle lat, a nadal jest tak samo. Szkoda, że tylko w marzeniach. Diamentowa Róża [prawa autorskie zastrzeżone] 

Challenge #1 - 8 XI 2015 - Syrenka

Kiedyś, nie tak dawno, pewien mężczyzna wyłowił z morza syrenkę. Jego nieśmiały syn bardzo się z nią zaprzyjaźnił. Ta piękna dziewczyna ze złotym ogonem i imieniem Perła była więziona w ich garażu. Oboje byli bardzo młodzi, nawet niepełnoletni. Rozbudziło się między nimi uczucie. Nauczyli się akceptować różnice między sobą. Ona pomogła mu przezwyciężyć lęk przed ludźmi. Gdy Ed, bo tak miał ten chłopak na imię, poszedł pierwszy raz do liceum na Ciepłych Wyspach, gdzie prawie zawsze świeciło słońce, morze było turkusowe, zdrowe i pełne ryb, a ludziom niczego nie brakowało, szybko znalazł sobie przyjaciół. Spędzał z nimi każdą wolną chwilę. Szybko zakochał się w innej. Zapomniał o syrence. Minął rok, a on wyrósł, wypiękniał. Poproszony przez ojca o przyniesienie zapasowych sieci z garażu, natknął się na nią. Złoty ogon zrobił się czarny, a Perła słaba – umierała. Chłopak niewiele myśląc, zaniósł ją do oceanu. Nie miał daleko. Jego dom znajdował się tuż przy plaży. Było już jed...