Opowiadania i sceny bez ładu i składu #24 - dalsza część 'Harry Potter - historia Hany Silversun'
źródło Nie miałam apetytu. Wszystkie potrawy przede mną tak pięknie pachniały i wyglądały, ale nie byłam głodna. Wmuszałam w siebie kolejne kęsy pieczeni. Między ramionami Rona i Harry’ego widziałam wpatrzonego we mnie Malfoya. Też wyglądał na spiętego. Nie słuchałam, o czym rozmawiają moi przyjaciele. Wszystko zlewało się w jeden szum. Wzięłam do ręki szklankę, już chciałam się napić, gdy wstał. Poszedł do wyjścia. Przełknęłam ostatni kęs i podziękowałam. - Hana, gdzie ty idziesz? Prawie nic nie zjadłaś – chwyciła mnie za rękaw Hermiona. - Nie jestem głodna. Dobrze wiesz, gdzie idę. - Powodzenia – szepnęła. Ruszyłam do wyjścia. Czułam na sobie wzrok moich przyjaciół. Byłam pewna, że gdy wyjdę, zaraz zaczną rozmawiać na mój temat. Widziałam go, stał przy wejściu, jak gdyby nigdy nic. Czekał na mnie. Przez chwilę miałam ochotę uciec, póki nie patrzył. Plan skończył się fiaskiem – spostrze...